Ta, która widzi ludzi i świat

Katarzyna Szeszycka, tegoroczna stypendystka Marszałka Województwa Zachodniopomorskiego, to jedna z tych polskich artystek młodego pokolenia, która nie wymaga większego przedstawiania. Jej metarefleksyjna twórczość już na stałe wpisała się w obieg galerii i z łatwością jest rozpoznawana zarówno w Polsce, jaki i zagranicą.

Urodziła się w 1983 roku w Goleniowie, w 2008 roku obroniła z wyróżnieniem dyplom z edukacji artystycznej z aneksem z rysunku Akademii Sztuk Pięknych w Poznaniu w pracowni dr Anny Tyczyńskiej i prof. Andrzeja Leśnika. Dyplom Szeszyckiej został wytypowany z katedry interdyscyplinarnej jako najlepszy do konkursu im. Marii Dokowicz. Aktywnie bierze udział w festiwalach, spotkaniach artystycznych i wystawach zbiorowych w Polsce i za granicą. Otrzymała wyróżnienie w konkursie na obraz roku im. F.Eibisch oraz była nominowana do nagrody dla młodych na XXII Festiwalu Malarstwa Współczesnego w Szczecinie. Miała do tej pory 9 wystaw indywidualnych oraz 26 zbiorowych. Wypowiada się głównie w wideo i malarstwie, choć nie narzuca sobie tych mediów jako ram. Wraz z Ewą Wawrów tworzy Grupę o Nazwie Słaba Grupa, a od niedawna jest związana z grupą MI SIĘ TU PODOBA z Poznania. Nowe prace Katarzyny Szeszyckiej można było zobaczyć we Wrocławiu, Poznaniu, Krakowie, Berlinie i Monachium. A ostatnia, z cyklu Pink Room, została wykorzystana w projekcie plakatu IX edycji festiwalu sztuki Forma, wzbudzając powszechne zainteresowanie kontrowersyjnym przekazem.

Artystka jeszcze na studiach została zauważona przez znanego, warszawskiego promotora sztuki najnowszej, Michała Borowika, który znacząco przyczynia się do stałych sukcesów Szeszyckiej. Podjęła przede wszystkim współpracę z jej ważnymi w Polsce galeriami, jak Desa Modern (Warszawa) i Galeria Katarzyny Napiórkowskiej (tamże), po studiach doszła współpraca z Galerią Program (tamże). Michał Borowik, nie tylko uwierzył w twórczość Katarzyny Szeszyckiej, ale przede wszystkim zajął się jej profesjonalnym reprezentowaniem na światowym poziomie. W lutym, w autorskiej grupie tematycznej Borowika, Inwestycja w Sztukę, można było przeczytać bardzo interesujące teksty odnośnie obecnego stanu sztuki i o wybranych przez niego artystach.

Ktoś mądry kiedyś powiedział, że nie warto patrzeć w przyszłość za daleko, lecz to moim zadaniem jest wyprzedzać przyszłość, eksplorować ją, wydobywać trendy i nieoszlifowane diamenty (…) Dla mnie rozwój człowieka, w tym przypadku artysty, uwarunkowany jest duchowym oddziaływaniem ludzi myślących inaczej. Najpiękniejszą rzeczą, jakiej możemy doświadczyć jest oczarowanie tajemnicą. Jest to uczucie, które stoi u kolebki prawdziwej sztuki i prawdziwej nauki. Ten, kto go nie zna i nie potrafi się dziwić, nie potrafi doznawać zachwytu, jest martwy, niczym zdmuchnięta świeczka. Tak było, między innymi, w przypadku twórczości Katarzyny Szeszyckiej, zauroczyła mnie!

W twórczości Katarzyny Szeszyckiej, szczególną rolę odgrywa fotografia – zarówno jako właściwe medium niektórych projektów, jak i element procesu twórczego – sposób notowania nowych pomysłów, rejestracji tematów, rodzaj szkicownika. Niejednokrotnie ten etap pracy można odczuć w ostatecznym kształcie realizacji Szeszyckiej – inspiracje zapisem fotograficznym bywają czytelne w rodzaju kadrowania, w uczynieniu światła głównym tworzywem obrazu. Wykorzystane zostają zarówno fotografie zrobione na wstępnych etapach pracy nad nowym obrazem, jak i gotowe, znalezione – np. w rodzinnym albumie. Efekty korzystania z mechanicznego zapisu wybranych motywów kontrastowane są przez artystkę z często stosowaną techniką non finito, swoistym nawiązaniem do niepowtarzalności i indywidualności gestu artysty. Fragmenty biało zagruntowanego płótna, forma ujawniająca fotograficzny kadr – w ten sposób obrazy stają się jednocześnie metarefleksją nad właściwościami użytych mediów.

Pierwszych inspiracji Szeszycka zawsze szuka wokół siebie. Jest to częściowo symptom wycofania, skoncentrowania się na tym co najbliżej i pracy z własną pamięcią. Inspiracją jest najbliższe otoczenie, konkretne osoby, miejsca, wydarzenia, które niosą ze sobą widoczny dla artystki ładunek emocjonalny. Utrwalane zostają w postaci obrazu, który czasem odnaleziony zostaje w teraźniejszości, rzeczywistości prywatnej i wspólnej, popularnej, a czasem w pamięci. Stąd w obrazach mieszają się kadry filmowe i wspomnienia, codzienne sceny i  fragmenty przekazów kultury masowej, intymny charakter i kulturowe kalki, formy krystalicznie wyraźne i zatarte, rozmyte.

Podobnie w twórczości video, „Video art stał się naturalnym rozbudowaniem fotografii, inspiracja zostaje ta sama. Nie jest określona, dzieje się zawsze w najbliższym otoczeniu, tu i teraz. Potem jedynie dokonuję wyboru. Moje działania indywidualne są zawsze moją własną filtracją tego co wokół, bez narzuconych sobie tematów.” – mówi Szeszycka.

Tematyka prac wiąże się z przyjętą metodą twórczą – Szeszycka z założenia nie stawia teorii przed działaniami, twórczym credo zarówno w twórczości indywidualnej jak w realizacjach „Słabej Grupy” jest improwizacja i spontaniczność. Stąd w centrum twórczości tandemu znajdują się impresje, gry zmiennych znaczeń, niecodzienne zestawienia. Jest to efekt charakterystycznego dla nich procesu twórczego: zamiast planu, obciążonego teorią przekazu – poszukiwanie, gra, zabawa.

Pracujemy razem nie przyjmując apriorycznych założeń estetycznych i fabularnych. Opowiadamy, sprawozdajemy, co dzieje się w nas i poza nami. Zapis powstaje dlatego, że nas rozbawił, absurdalnym zestawieniem, irracjonalnym spotkaniem czegoś z czymś, co nie powinno się wydarzyć  równocześnie, czy w  następstwie chronologicznym… Nie chodzi nam jednak o mechaniczny i intuicyjny kontakt z rzeczywistością, z tym co poza nami. Raczej o niwelowanie barier między racjonalnym a emocjonalnym, widocznym a ukrytym.

Galeria Program

BNW

Tagged under:

3 komentarzy

  1. czarna Reply

    Wchodzę na stronę i pierwsze co zwróciło moją uwagę, to obraz, później tytuł, a w końcu cały tekst. Dawno nie widziałam i nie czytałam czegoś bardziej urokliwego, a obracając się na stałe wśród artystów i galerii, śmiało stwierdzam, że to ewenement!Nie spotyka się już artystów, którymi opiekują się osoby prywatne i na pewno ma to duży wpływ na rozwój twórczości Pani Katarzyny. Wypowiedź Pana Michała Borowika jest nie tylko trafna, ale niespotykanie skondensowana!powodzenia

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Log In or Utwórz konto